Czapka bez pawiego piórka
Projekt ustawy metropolitalnej mało kto widział na oczy, ale dyskutuje się już o nim na całego. Toruń, na przykład, poruszyła wiadomość, że siedzibą władz metropolii powinno być miasto o największej liczbie mieszkańców. W ustawie ma się wprawdzie znaleźć furtka w postaci zapisu: chyba że przedstawiciele gmin tworzących metropolię zdecydują inaczej, lecz gdyby z kolei przyjęto założenie, że liczba przedstawicieli gmin jest wprost proporcjonalna do liczby mieszkańców, to i tak duży postawi na swoim.